Oglądaj w IPLA.TV: „Nasz nowy dom” - sezon 9, odcinek 7: Napiwoda „Nasz nowy dom” w każdy czwartek o godz. 20:05 w Telewizji POLSAT. Nasz Nowy Dom Zobacz także: „Nasz nowy dom” - odcinek 100: Wągrowiec „Nasz nowy dom” - odcinek 99: Rybienko Stare „Nasz nowy dom - odcinek 98: Cybulice Małe „Nasz nowy dom” - odcinek 97
418 000 zł. Dodane 2023.10.10. dom na sprzedaż. Dom Szczytno- Rudki powierzchnia 120 m2. Oferuję do sprzedaży nieruchomość na działce 1048m2 . Dom posadowiony na pięknym nowym osiedlu w miejscowości Rudka, gm. Szczytno. Dom o powierzchni 120 m2 powierzchni całkowitej stan surowy otwarty. Budowa rozpoczęta w 2023 roku, dach odeskowany
Świąteczny „Nasz nowy dom” pełen blasku i radości. Trutnowy to niewielka wieś na Pomorzu. Stoi tu kilka bloków mieszkalnych z czasów dawnego PGR. W jednym z nich spotkamy wspaniałą rodzinę. Pani Agnieszka walczyła o zdrowie dzieci i odniosła sukces - oboje urośli, chodzą do szkoły i dobrze się uczą. Rodzina żyje w jednym
Rodzina nie była w stanie samodzielnie dokończyć remontu, dlatego poprosiła o pomoc ekipę programu „Nasz nowy dom”. Budowlańcy i architekci nie mieli łatwego zadania. Po raz pierwszy stanęli do pojedynku z aż tak potężnym mrozem i śniegiem. „ Nasz nowy dom ” w każdy czwartek o godz. 20:05 w Telewizji POLSAT. Powtórka w
Sprawą zniszczonego domu w Szczytnie od kilku dni żyją media. Głos w sprawie postanowiła zabrać Katarzyna Dowbor. Prowadząca "Nasz nowy dom" ma nadzieję, że tak
Tuż przed nagraniem finałowych scen programu "Nasz nowy dom" w Jaworznie Szczakowej, rozmawialiśmy z prowadzącą program Katarzyną Dowbor.Rodzina z Jaworzna,
Dom od frontu. Widać, że ekipa Katarzyny Dowbor wykonała kawał dobrej roboty /28 „Nasz nowy dom". Odc. 74
61K views, 1K likes, 354 loves, 80 comments, 39 shares, Facebook Watch Videos from Nasz Nowy Dom: Tak tylko przypominamy, że widzimy się o 20!
Katarzyna Dowbor przestała być prowadzącą "Nasz nowy dom". Edward Miszczak zabrał głos. Tego się nikt nie spodziewał. 8 maja Katarzyna Dowbor pojawiła się w siedzibie Polsatu, by
Nasz nowy dom, odc. 96 reality show Polska 2017, 60 min W niewielkiej kaszubskiej wsi mieszka pani Regina, pielęgniarka. Samotnie wychowuje pięcioro dzieci. Najstarszy Karol jest osobą poważnie upośledzoną, wymaga całodobowej opieki. Również 23-letni Jan jest niepełnosprawny, ale samodzielny.
RpSPqTs. Ekipa programu "Nasz nowy dom" wyremontowała dom pani Lidii i jej dwóch córek (13-letniej Darii i 18-letniej, niepełnosprawnej Małgosi) w Szczytnie. Sąsiedzi nie chcieli pomóc w polepszeniu standardu życia rodziny, a na dodatek kilka dni po wizycie Dowbor, ktoś oblał niebieską farbą świeżo pomalowaną elewację. Właścicielka domu twierdzi, że sąsiedzi jej wyraźnie zazdroszczą. W rozmowie z "Tygodnikiem Szczytno" przyznała, że nie wie, skąd w ludziach tyle zawiści. Wyjawiła także, że oprócz oblania elewacji farbą, ludzie rzucają kamieniami w dom i pukają nocą w oka. ZOBACZ TAKŻE: Nasz nowy dom Szczytno: Właścicielka zniszczonego domu przerywa milczenie. Ludzie są okrutni
Słuchając o historii życia pani Lidii i jej dwóch córek, którą przedstawiono w programie "Nasz nowy dom", każdemu ściska się serce z żalu. Młoda kobieta nie zaznała szczęścia, a z dwiema nastoletnimi córkami mieszkała jedynie w ciasnym domu bez kuchni i prawdziwej łazienki. Ekipa programu była przerażona ogromem pracy, jaki czekał ją, bo dom wymagał wielkiego remontu, a czas na jego wykonanie był krótki. Jednak Katarzyna Dowbor powiadomiła rodzinę ze Szczytna, że do zostanie odnowiony. Ekipa remontowa zabrała się do pracy, zmieniła wnętrze, zbudowała antresole, odnowiła elewancje budynku. Nowy dom pani Lidii wyglądał elegancko. Ale komuś się to nie spodobało - dom został zniszczony! Jedna ze ścian oblana farbą, a jak relacjonowała pani Lidia w "Tygodniku Szczytno", ktoś nie daje rodzinie spokoju: - Przykre jest również to, że oprócz słów dochodzi też do różnych niefajnych incydentów. Ktoś oblał nową elewację farbą, nocą ktoś podjeżdża pod nasze mieszkanie i rzuca kamykami, puka w okna. W końcu sprawę skomentowała Katarzyna Dowbor. W rozmowie z przyznała, że nie rozumie ludzkiej zawiści i niszczenia czyjejś pracy ze złości. Zauważyła też, że do sprawy ze Szczytnem, nie spotkała się z tym, by sąsiedzi nie chcieli pomóc w posprzątaniu po remoncie, a taka sytuacja w tym przypadku się zdarzyła. - Zniszczenie tego jest dla mnie niepojęte, nie mogę tego zrozumieć. Jeśli ktoś nie chce pomagać, nie ma problemu, bo przecież nie ma takiego obowiązku, ale niszczyć to co ktoś inny zrobił, to już jest zawiść – komentowała prowadząca "nasz nowy dom" dla I dodała, że zawsze przed remontem produkcja programu kontaktuje się z miejscowymi instytucjami, pyta o dana rodzinę (często bohaterzy "Naszego nowego domu" to osoby korzystające z pomocy ośrodków socjalnych): - Te rodziny, które widzimy w odcinkach naszego programu są zawsze kilka razy sprawdzane pod wieloma aspektami. (...) Sprawdzamy to z MOPS-ami, z władzami lokalnymi, z najbliższym otoczeniem - czytamy na stronie portalu. Zupełnie inaczej sytuacje komentuje miejscowy MOPS. Dla Małgorzata Ochenkowska z tamtejszego ośrodka powiedziała: - Nieprawdą jest, że ktokolwiek z Polsatu kontaktował się z Ośrodkiem Pomocy Społecznej, uzgadniał coś z nami(...) To jest nieprawda! Nikt z nami nie rozmawiał, nie pytał(...). My o tym programie nie wiedzieliśmy aż do momentu, dopóki nie zadzwonił do nas sąsiad tej pani - czytamy. Zobacz: Nasz nowy dom w Szczytnie: Tak wygląda zdewastowany dom pani Lidii [ZDJĘCIE]
"Nasz nowy dom" to program prowadzony przez Katarzynę Dowbor, w którym specjalna ekipa budowlana remontuje domy potrzebującym ludziom. W jednym z ostatnich odcinków fachowcy odnowili niewielki dom w Szczytnie, zamieszkały przez samotną matkę i jej dwie córki - 13-letnia Daria i 18-letnia niepełnosprawna Małgosia. "Nasz nowy dom": zniszczony dom Zazwyczaj w pracach pomagają okoliczni mieszkańcy. Tym razem tak jednak nie było. - Na ogół jest tak, że okoliczni mieszkańcy starają się jakoś umilić nam ten czas, przynoszą kolację, ciasta, pytają w czym można pomóc – mówi Katarzyna Dowbor w rozmowie z serwisem - Może już przyzwyczailiśmy się do tego, że ludzie chcą nam pomóc i pewnie dlatego w przypadku wizyty w Szczytnie byliśmy bardzo zaskoczeni. (...) Z kimkolwiek byśmy nie rozmawiali, to słyszeliśmy odpowiedź: nie - dodaje Dowbor. Na tym się jednak nie skończyło. Kilka dni po remoncie ktoś oblał niebieską farbą świeżo pomalowany dom pani Lidii. Właścicielka domu powiedziała "Tygodnikowi Szczytno", że w nocy słyszy zatrzymujące się na ulicy samochody, kamienie uderzające w okna czy pukanie. Pojawiają się też nieprzyjemne komentarze w portalach społecznościowych. - Zniszczenie tego jest dla mnie niepojęte, nie mogę tego zrozumieć. Jeśli ktoś nie chce pomagać, nie ma problemu, bo przecież nie ma takiego obowiązku, ale niszczyć to, co ktoś inny zrobił, to już jest zawiść – ocenia całą sytuację Dowbor. Zobacz także: