Mięso i wędliny. Przepisy naszych klientów: Schab z szynkowara Pani Ewy. Mięso i wędliny Drukuj przepis śr. 4.75 | ilość ocen: 6. 1 łyżeczka słodkiej papryki. Otwieramy nowy cykl, w którym na blogu będą pojawiały się Wasze przepisy! Pierwszą recepturę na pyszny, aromatyczny i soczysty schab z szynkowaru otrzymaliśmy od Pani Większość z nich kupisz w Delikatesach Centrum od sprawdzonych marek. Oszczędzasz czas, nie rezygnując z jakości. tradycyjne wędzone wędliny z naturalnych składników marki własnej Szlachecka Wędzarnia. Korzystaj z naszej wiedzy o mięsie od A do Z, żeby wybrać to, co najlepsze i co najbardziej pasuje do twojego dania. Witam mam do was pytanie czy ktoś przyrządza schab bez kości zamiast kurczaka? Jest promka na 14zl/kg j zastanawiam się czy nie i kupić schabu i kurczaka 3:1 aby było taniej i jeść 4dni schab 3 dni kurczaka bo wyjdzie taniej. Jak go przyrządzić żeby było szybko i smacznie bez pieczenia w piekarniku po 2h bo to nie moja mocna strona. Co lepsze schab czy szynka? Chude mięso z szynki znakomicie się nada do przyrządzenia np. pieczeni, roladek, bitek, gulaszu. To pyszne, delikatne i zdrowe mięso (zawiera niewiele tłuszczu), które można bez obaw spożywać na co dzień. Schab to najdłuższy mięsień grzbietu, a dokładniej odcinka piersiowo-lędźwiowego. Ile kosztuje Jedynie co słyszałem to o próżniowej impregnacji drewna, która przyspiesza proces impregnacji i lepsze wnikanie impregnatu w strukturę drewna. Może i próżnia + temperatura dałaby oczekiwany przez ciebie efekt, ale myślę że gdyby to było takie proste to branża wędliniarska już dawno wykorzystywała to na skalę przemysłową. Skład: mięso-schab 1,4-1,6 kg,przyprawy- n a 1 kg mięsa: łyżka soli peklującej, łyżka soli kamiennej, dwie łyżki cukru, czosnek 5 ząbków., pieprz 1 łyżeczka i papryka 1 czubata łyżka. *** sól peklującą możemy zastąpić solą kamienną niejodowaną, nie wybielaną, bez antyzbrylaczy jak do przetworów. Wędzenie bez parzenia? Witam moja przygoda z wędzeniem trwa dopiero krótki czas i cały czas się ucze ale mam do Was bardziej doświadczonych zadymiaczy pytanie. A mianowicie we wszystkich przepisach, sposobach na wykonanie wędzonej szynki bądz innej wędliny to wszystkie po wędzeniu nawet kilkugodzinnym należy sparzyć. 1 łyżka pieprzu. 2 łyżki majeranku. 1 łyżka cukru. 8 ziaren ziela angielskiego. 5 ząbków czosnku. 4 liście laurowe. 5 ziaren owoców jałowca. Schab płuczemy pod bieżącą wodą i osuszamy papierowym ręcznikiem. Jeśli nie lubimy „tłuszczyku” w wędlinie – obkrawamy wszystkie białe błony i tłuszcz wokół schabu. schab wyszedł nie tyle suchy co w ogole sie przypalił bo "niechlujne" zakrycie folią spowodowało całkowite niemal wyparowanie wody - tak, że górna warstwa była jednak 'przypieczona". A zastanawiałam sie nawet czy za duzo bulionu nie wlałam bo zakrywała cały schab, a nie pół, jak w przepisie. Mięso było suche, jak to schab. SCHAB Z SEREM I SZYNKA: najświeższe informacje, zdjęcia, video o SCHAB Z SEREM I SZYNKA; Kotlet szwajcarski - pyszny obiad, który przygotujesz w okamgnieniu SDduVSl. Adobe Stock Marzy wam się wspaniała suszona wędlina, jak z śródziemnomorskich krajów? Suszony schab możecie zrobić bez problemu we własnym domu! Wystarczy mieć pończochę! Niech nie wystraszy was dość długa lista przypraw i jeszcze dłuższa lista kolejnych kroków przygotowania tego domowego mięsnego frykasu. Wbrew pozorom, przygotowanie suszonego, surowego schabu we własnym domu, nie jest wcale trudne. Pokusimy się o stwierdzenie, że z odrobiną szczęścia przyrządziłoby go nawet wasze dziecko! Co należy przygotować do zrobienia własnego suszonego schabu? Jedyne o co trzeba się zatroszczyć to kawałek mięsa i pończochy lub innego przepuszczalnego materiału, np. gazy. Do tego przyda się odrobina cierpliwości. Mięso musi odleżeć swoje w cukrze, w soli, a także w przyprawach. Potem należy pozwolić mu na powolne dojrzewanie w ciepłym miejscu. Po niecałych dwóch tygodniach, będziecie mogli cieszyć suszonym schabem prawie jak z Hiszpanii, Włoch czy Chorwacji! Przepis na suszony schab z pończochy Składniki: Ok. 1,2 kg schabu wieprzowego w kawałku Pół szklanki cukru Pół szklanki soli Pół łyżki soli peklowej 2 łyżeczki suszonego majeranku 1 łyżka suszonego tymianku 5 ząbków czosnku 1 łyżeczka czarnego pieprzu 1 łyżeczka zmielonej kolendry Przygotowanie: Wyczyśćcie, solidnie umyjcie mięso i wysuszcie. Natrzyjcie dokładnie cały kawałek schabu cukrem. Umieśćcie mięso w naczyniu, przykryjcie folią i schowajcie do lodówki na 48 godzin. W tym czasie odlejcie 2-3 razy zebrany w naczyniu płyn z mięsa. Po dwóch dobach wypłuczcie mięso z cukru, osuszcie papierowymi ręcznikami i natrzyjcie dokładnie mieszanką soli zwykłej i peklowej. Znów zamknijcie mięso szczelnie w naczyniu i odstawcie na 48 godziny. Ponownie odlewajcie na bieżąco zebraną ciecz z naczynia. Po kolejnych dwóch dobach znów wypłuczcie mięso i wytrzyjcie do sucha. Czosnek obierzcie z łupinek, przeciśnijcie przez praskę. Wymieszajcie dokładnie wszystkie przyprawy z czosnkiem i natrzyjcie nimi mięso. Znów włóżcie mięso do pojemnika i po raz kolejny włóżcie do lodówki na 48 godzin. Po tym czasie przełóżcie mięso z naczynia lub pojemnika do bawełnianej pończochy. Przewiążcie sznureczkiem i powieście w przewiewnym, dość ciepłym miejscu na ok. tydzień. Gotowy schab krójcie na cienkie plasterki, tak jak podaje się np. szynkę parmeńską. Źródło: Flickr Rewelacyjny babciny patent na soczysty pieczony schab. Oprócz tych przypraw przyda się coś jeszcze Szukacie pomysłu na aromatyczną pieczeń ze schabu wieprzowego? Wykorzystajcie do tego celu wykałaczki lub patyczki do szaszłyków! Dobrze dobrana mieszanka przypraw do mięsa, to tylko część całej opowieści o smakowitej, perfekcyjnej pieczeni. Zioła prowansalskie, tymianek, rozmaryn – smak tych wszystkich przypraw idealnie podkreśli baza w postaci octu balsamicznego. To nie wszystko. Babciny patent na soczysty, pieczony schab, to jeszcze dwie ważne sprawy. Do czego potrzebne są patyczki podczas pieczenia schabu? Jedną z nich jest pieczenie schabu w piekarniku częściowo pod przykryciem, częściowo bez przykrycia. Dzięki temu zapobiegniecie przypaleniu przypraw z octem. Zanim jednak dojdzie do samego pieczenia, trzeba jeszcze zamarynować mięso. Tutaj nastaje pora na użycie wspomnianego patyczka do szaszłyków. Chodzi o dobre, głębokie ponakłuwanie kawałka mięsa. Dzięki temu, przyprawy z marynaty będą mogły dobrze rozejść się po całej powierzchni pieczonego mięsa. Przepis na pieczony schab z przyprawami Składniki: Ok. 1,5 kg schabu wieprzowego w kawałku 1 łyżeczka ziół prowansalskich 1 łyżeczka tymianku suszonego 1 łyżeczka rozmarynu suszonego Kilka liści laurowych Kilka ziarenek ziela angielskiego Kilka ziarenek pieprzu czarnego Szczypta chili 3 łyżki oleju rzepakowego Ćwierć szklanki octu balsamicznego Sól Przygotowanie: Mięso oczyśćcie i ponakłuwajcie patyczkiem do szaszłyków w kilku miejscach. Wszystkie przyprawy wsypcie do moździerza i rozdrobnijcie. Potem przełóżcie całość do jednej miseczki, dodajcie ocet balsamiczny i dobrze razem wymieszajcie. Schab natrzyjcie przyprawami i postarajcie się, by przyprawy dostały się także do szczelin wykonanych patyczkiem. Przykryjcie zamarynowane mięso i odstawcie do lodówki na przynajmniej kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Włóżcie mięso do naczynia żaroodpornego z przykrywką. Jeśli nie... Nie ma nic lepszego od domowej wędliny. Zdradzamy przepis na delikatny i kruchy schab, suszony w piekarniku Czasem warto sięgnąć po bardziej czasochłonne przepisy. Fakt, że zajmują dużo czasu, doskonale rekompensuje ich niesamowity smak! Jeśli próbujecie się odżywiać zdrowo, to z pewnością wiecie, jak trudno jest kupić dobra wędlinę, bez ulepszaczy i konserwantów. A gdy już taką uda się znaleźć, jest bardzo droga. Rozwiązaniem może być przygotowywanie domowych wędlin – dzięki temu macie pewność, że są wolne od konserwantów i innych składników niebezpiecznych dla zdrowia lub tych, powodujących alergię. Dokładnie wiecie co w nich jest. Przygotowanie ich samodzielnie, nie jest trudne. Sprawdźcie, jak zrobić własny, domowy schab, na kanapki i do sałatek. Domowa szynka z piekarnika Nie ma chyba nic lepszego, niż zapach suszącej się na sznurku aromatycznej wędliny. To był kiedyś częsty widok w domach, który dziś znamy jedynie ze zdjęć i opowieści. Dziś wiszące wędliny możemy zobaczyć najwyżej w sklepie. Proponujemy wam powrót do starych zwyczajów i własnoręczne przygotowanie w domu suszonego schabu. Potrzebny będzie piekarnik i odrobina cierpliwości. Domowe wędliny są zdrowe, smaczne, a ich przygotowanie daje mnóstwo satysfakcji. Któż nie chciałby po usłyszeniu pochwały na temat smacznej szynki, móc powiedzieć, że to własna i domowa. Suszony schab doskonale smakuje na kanapkach. Można go też podawać jako wykwintna przekąska, dodawać do pizzy czy do sałatek. Danie sprawdzi się zarówno na co dzień, jak i jako przysmak na większe uroczystości. Przepis na schab suszony w piekarniku Składniki 1,5-2kg schabu wieprzowego 3 ząbki czosnku Łyżka suszonej papryki wędzonej 2 łyżki cukru 2 łyżki soli 1 łyżka soli do peklowania 1 łyżeczka pieprzu mielonego Przygotowanie Wszystkie przyprawy mieszamy ze sobą. Częścią nacieramy schab, a pozostałą część wysypujemy na dno naczynia żaroodpornego, w którym będziemy piec... Wielkanocny schab faszerowany mięsem mielonym i białą kiełbasą. Tak smacznego połączenia jeszcze nie jedliście Przepis na tak przyrządzony schab jest godny polecenia! Mięso schabu jest kruche i bardzo smakowite dzięki udziałowi mięsa mielonego i białej kiełbasy. Gwarantujemy, że szybko zniknie z talerzy! Pieczony schab to danie często przyrządzane na święta. Na wielkanocnym stole będzie nie tylko pięknie wyglądać po przekrojeniu, ale także smakować całej rodzinie, gdyż takiego połączenia smaku nie da się nie polubić. Kruchy schab w połączeniu z dobrze przyprawionym mięsem mielonym wraz z białą kiełbasą tworzy duet idealny. Jeśli jeszcze nie jedliście schabu w takiej odsłonie, koniecznie go wypróbujcie. Wielkanocny schab faszerowany mięsem mielonym i białą kiełbasą Składniki: 1 kg schabu bez kości 2 sztuki białej, parzonej kiełbasy 350 g mięsa mielonego 1 jajko 3 łyżki bułki tartej 1 cebula 1 łyżeczka majeranku przyprawa do mięsa mielonego sól pieprz nitka kuchenna Marynata oliwa 1/2 łyżeczki papryki słodkiej 1 łyżeczka przyprawy uniwersalnej sól tymianek majeranek Sposób przygotowania: Kawałek schabu dokładnie umyjcie i osuszcie papierowymi ręcznikami. Tak przygotowane mięso przetnijcie nożem (tylko nie do końca) wzdłuż. Przecięty schab rozbijcie przez folię nie za mocno tłuczkiem. Rozbite mięso natrzyjcie dokładnie solą oraz pieprzem. Następnie przygotujcie farsz. Cebulę obierzcie z łupin i drobno pokrójcie. Mięso mielone przełóżcie do miski, dodajcie jajko, przyprawy, drobno pokrojoną cebulę, a także bułkę tartą. Całość dokładnie wymieszajcie. Na rozbity schab nałóżcie doprawione mięso mielone, na mięsie mielonym na środku ułóżcie białą, parzoną kiełbasę. Drugi kawałek białej kiełbasy pokrójcie w plastry. Całość ciasno zwińcie i obwiążcie nitką kuchenną. Teraz przygotujcie marynatę. W miseczce wymieszajcie oliwę z przyprawami i natrzyjcie... patunia87/ Soczysty schab ze śliwką na świąteczny stół. Rewelacyjny na zimno i na ciepło Święta to nie jest dobry moment na eksperymenty z szynkami ze sklepu. Na bożonarodzeniową ucztę wybierzmy klasyczny schab ze śliwką! Konserwanty, polepszacze, mnóstwo wstrzykniętej wody – tak prezentuje się cała masa oferowanych nam w sklepach produktów wędliniarskich. Po wizycie w sklepie mięsnym aż odechciewa się jedzenia kanapek z takimi wyrobami. Rozwiązaniem jest przygotowanie pieczeni, np. schabu w swoim piekarniku. Wystarczy zaopatrzyć się w ładny kawałek mięsa wieprzowego, a także w obowiązkową suszoną śliwkę i po prostu przystąpić do roboty! Efekty będą zachwycające. Tak przygotowany schab nada się i na świąteczny obiad na ciepło, a także potem, do kanapek podczas długiego biesiadowania z członkami rodziny. Kluczem będzie wybór odpowiedniego mięsa. Dobrze byłoby wybrać się do znajomego rzeźnika albo zaopatrzyć się w schab u gospodarza na wsi. Taki będzie oczywiście najlepszy na wytworną pieczeń. Schab jest mięsem z natury dość suchym. Dlatego też nie możemy przesadzić z czasem jego pieczenia. Nieco sprężystości zapewni naszemu mięsu śliwka, którą umieścimy w środku. Ponadto schab serwowany na ciepło powinien pojawić się na talerzu wraz z gęstym, zawiesistym ciemnym sosem. Takiemu daniu nikt się nie oprze! Przepis na soczysty schab ze śliwką Składniki: Ok. 1,5 kg schabu wieprzowego 25 dag suszonych śliwek 1 szklanka bulionu 2 łyżki oleju 1 łyżeczka czosnku w proszku albo 1-2 ząbki czosnku przeciśniętego przez praskę 1 łyżeczka majeranku 1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku Sól i pieprz Przygotowanie: Schab oczyszczamy, ewentualny tłuszcz zostawmy – wytopi się podczas pieczenia i nada aromat naszemu mięsu. Przy użyciu długiego, ostrego noża wykonujemy nacięcie przez środek schabu – następnie wciskamy w nie nasze śliwki. Przyprawy suche mieszamy z olejem, następnie dokładnie nacieramy nim nasz kawałek schabu. Odkładamy mięso do... Dzień dobry, Pytaliście mnie niedawno o małe urządzonko, którego używam: szynkowar. Jak sama nazwa wskazuje, można za jego pomocą przygotowywać szynki, ale nie tylko:). Dlatego dziś kilka słów o tym malutkim urządzeniu, ze szczególnym uwzględnieniem tego na co zwrócić uwagę przy zakupie, jeśli się już zdecydujemy:) Dodam, że u nas na wsi mamy tak zwany „parownik”, który zasadą działania nieco przypomina szynkowar, ale ma kilkadziesiąt litrów i jest wykonany bodajże z żeliwa: to taki „parzelnik”, gdzie parzymy (no dobrze, rzeźnik to zawsze robi) pasztety, salcesony etc. Teoretycznie nie jest to więc obce urządzenie, ale praktycznie zaczęło się od tego, że pożyczyłam szynkowar, żeby przygotować szynki parzone do artykułu dla Mojego Gotowania:). I jakoś tak nie mogłam się z nim rozstać, więc trzeba było kupić swój. Czy szynkowar jest Wam potrzebny? Jak działa? Czym różni się szynka z szynkowaru od takiej pieczonej? Zapraszam! Szynkowar – co to jest? W dużym skrócie, szynkowar jest to naczynie kuchenne, służące do parzenia szynek, mielonek i innych tego typu atrakcji. Zazwyczaj wykonany jest z metalu lub specjalnego plastiku, przeznaczonego do kontaktu z żywnością i podgrzewania. Może mieć kształt owalny, ale tez np. być zbliżony do sześcianu z zaokrąglonymi rogami (nie wiem jak to określić inaczej, o taki, przypadkowy link z sieci, zważcie na uroczą nazwę urządzenia:)). Zasada działania jest bardzo prosta. Najpierw wkładamy do niego wybrany i zamarynowany kawałek mięsa: szynkę, karczek, schab co tam chcecie. Zazwyczaj szynkowary są przygotowane do pomieszczenia 1 kilograma mięsa. Niektóre, takie jak mój, mają opcję parzenia połowy (dla singli na przykład albo osób, które są jedynymi amatorami szynki w okolicy 10 kilometrów i nie mają się z kim podzielić). Czasami mięso wkłada się do specjalnego woreczka do parzenia (taki z tworzywa sztucznego). Ja tego nie robię, bo jestem leniwa i nie chce mi się zamawiać tych woreczków nigdy:) Więc: wkładamy nasze mięso. Szynkowar ma specjalną spiralę ze stopką, która będzie je dociskała. Tak wygląda spirala założona „na luźno”, przed dokręceniem. Dokręcamy więc i zostawiamy mięso na około dobę w lodówce. W tym czasie po pierwsze jeszcze się zamarynuje, a po drugie bardzo mocno się skompresuje i to sprawia, że będzie miało po parzeniu taką szynkową konsystencję. Normalnie będzie można kroić taką szynkę nożem, jest zwarta etc. Na zdjęciu widzicie jak wygląda mięso po dobie, jest bardzo mocno ubite: Teraz jedyne co musimy zrobić, to napełnić wodą garnek tak, żeby sięgała do około 4/5 szynkowaru i utrzymywać temperaturę wody w granicach 80-90 stopni (niektórzy twierdzą, że 75-85 jest optymalnie, inni że 85-95;)). Mój szynkowar ma dołączony termometr z podziałką zaznaczoną i muszę powiedzieć, że to jest bardzo sprytnie rozwiązane. W praktyce jednak robiłam z powodzeniem szynkę w szynkowarze metalowym gdzie wcale nie mierzyłam temperatury wody tylko po prostu uważałam, żeby woda nie wrzała i już. Szynkowary na kilogram mięsa powinno się trzymać w wodzie min. 2 godziny od momentu osiągnięcia temperatury odpowiedniej (zresztą, producent Wam to napisze prawdopodobnie, niektórzy twierdzą, że min, inni że chodzi o to, żeby mięso w środku było dogotowane). Ja zazwyczaj parzę przez w temperaturze około 80 C, wolę te 10 – 20 minutek dodać. Jak utrzymać temperaturę? Ja mam słabą kuchenkę(palniki słabo grzeją), więc nastawiam je na moc między 1-2 i mam z głowy. Na przykład teraz szynka mi się parzy, a ja na luzie piszę Wam ten post:). Jeśli macie mocniejsze palniki, pomaga garnek z grubym dnem i co jakiś czas dolanie szklanki chłodnej wody. Po prostu, żeby nie wrzało (wiem, to bardzo liberalne stwierdzenie, znawcy wędliniarstwa pewnie się krzywią, ale naprawdę tak robiłam i było w porządku:)). Tutaj widzicie termometr, moim zdaniem spokojnie można parzyć w wyższej temperaturze jakby się tak zdarzyło :). Przed chwilą otwierałam szynkowar z szynką w środku do zdjęć, paproszki to odpryski po marynacie z soli i oregano:) Jak się nam już szynka uparzy, to po prostu wyciągamy szynkowar, wycieramy szynkowar ściereczką, zostawiamy do przestygnięcia i wstawiamy do lodówki na 24 godziny (inni mówią, że na 48, po dobie jest już okey). Dlaczego? Chcemy, żeby nasza szynka jeszcze się „przeleżakowała” i nabrała twardej konsystencji. Szynki i wyroby mają ważność odpowiednio do sposobu konserwacji: te z samą marynatą solną około 3-5 dni (teoretycznie), takie z solą peklową (zwiększa bezpieczeństwo mikrobiologiczne) trzymałam 10 (w sensie, zjedliśmy 3/4 szynki w dwa dni, potem została końcówka aż naszedł apetyt od nowa;)). I to właściwie tyle! Przeliczmy. Ile czasu zajmuje zrobienie szynki w szynkowarze? Obiektywna ilość w planie minimum (czyli nie marynujemy mięsa wcześniej, niczym nie nastrzykujemy, ale nacieramy przyprawami z mieszanką peklującą i marynujemy potem w szynkowarze) przygotowanie mieszanki peklującej, natarcie mięsa, włożenie do szynkoawru: 15 min. leżakowanie w lodówce i marynowanie w szynkowarze: 24 – 48 h parzenie: 2 – studzenie 2h leżakowanie w lodówce po parzeniu: 24h i wyciąganie. Daje to nam 3-4 dni planowania, co może brzmieć dość strasznie. Jednak zważcie, że Wasz obiektywny czas pracy to około 30 minut: przygotowanie mięsa, włożenie i wyciągnięcie z lodówki, włożenie i wyciągnięcie z garnka, zajrzenie parę razy czy woda nie wrze. Tyle. Zależy więc od naszego nastawienia i zdeterminowania. Oczywiście jestem za opcją: „Własna szynka i tylko pół godziny nakładu pracy!”:) Czym szynka z szynkowaru różni się od szynki pieczonej? Przede wszystkim strukturą. Mamy tutaj inną obróbkę termiczną: w szynkowarze parzymy szynkę, gotuje się w niskiej temperaturze, we własnych sosach. Szynka z szynkowaru jest zwarta, twarda lecz równocześnie soczysta. Bardzo pyszna na kanapki, wiem co mówię:). W pieczeni widoczne są często pojedyńcze włókna mięsa, jest mniej zwarta. Dodam, że próbowałam zrobić eksperyment. Kupiłam kilogram szynki, opatuliłam go siateczką wędzarniczą (do kupienia w OBI: tam jest bardzo dużo akcesoriów do domowego przetwórstwa!), włożyłam do osłonki do parzenia (o takiej), dokładnie zawiązałam i nastawiłam wolnowar. Teoretycznie: mięso ściśnięte, temperatura parzenia niska. Po wyjęciu otrzymałam smaczną jakby gotowaną pieczeń: mięso można było bardzo łatwo przekroić, można go było „odskubać” widelcem, kształt nie był tak jednorodny jak z szynkowaru i smak też inny. Bardziej pieczeniowy, niż szynkowy. Nie umiem tego inaczej wytłumaczyć:) Na Facebooku podpowiedzieliście mi, że podobno dobre efekty można osiągnąć wkładając szynkę do osłonki do szynkowaru (takiej z tworzywa, kosztują kilka złotych) i gotując w garnku pełnym wody. Nie wiem, tego nie próbowałam, po po prostu miałam odpowiedni sprzęt:) Bonusowo: kilka słów o moim szynkowarze Mój pierwszy, pożyczony szynkowar to klasyczny szynkowar aluminiowy, cylindryczny, o taki: Wygląda solidnie, ale muszę powiedzieć, że nie jest zbyt solidny. Naprawdę, obchodziłam się z nim jak z jajeczkiem, bardzo delikatnie rozkręcałam i skręcałam (jak coś jest nie moje to chucham i dmucham), natomiast już przed pierwszym użyciem zaczęła wyrabiać się gałeczka zamykająca (ta czarna) i po jednym myciu praktycznie nie trzyma się bazy. Nie wiem dlaczego tak jest, tak jakby metal był bardzo miękki, nie mam pojęcia z czego to wynika: żadna część nie jest uszkodzona mechaniczne, ale całość mechanizmu się „luzuje”. Kiedy kupowałam swój szynkowar, chciałam więc spróbować czegoś nowego. Jedyny jaki był dostępny w sprzedaży stacjonarnej, o którym wiedziałam to szynkoawar Tescoma. To chyba jeden z najdroższych, jeśli nie najdroższy szynkowar na rynku (w promocji bodajże 79 złotych, nie wiem jaka jest cena regularna), ale od razu mi się spodobał. Pierwsze ma załączony termometr. Mam w domu dużo termometrów, ale ten patent z przyczepieniem jest naprawdę wygodny. Po drugie, ten szynkowar jest niższy ale szerszy. To oznacza, że łatwiej zmieszczę kawałek mięsa, zwany potocznie „kulką szynkową” i generalnie łatwiej się tam „upycha” mięso, a równocześnie potrzebuję mniejszego garnka, żeby parzyć szynkę. Wystarcza mi malutki garnek z IKEA 3 litry, zamiast grzać wodę na litrów 5 czy tam 7. Oszczędność energii:). Na filmie zobaczycie jak różnią się wielkością. Po testach mogę też stwierdzić, że szynkowar Tescomy jest bardzo porządnie wykonany, ma mocny docisk, wygodnie się go używa i ogólnie, polecam! Jedyną zagwozdkę jaką miałam to taką, że jest wykonany z plastiku. Wiecie, plastik – co prawda przeznaczony do kontaktu z żywnością i pracy w temperaturach poniżej 100 C – i mięso. Na opakowaniu nie jest napisane, czy jest to plastik wolny od BPA (o ile wogóle taki jest przy produktach do podgrzewania dostępny). Doszłam jednak do wniosku, że skoro większość wędliniarzy i tak używa w szynkowarach metalowych osłonek, które też są z tworzywa i w nich gotuje, to nie mam się czym za bardzo przejmować, nie jem tego mięsa tonami a pewnie i tak jest lepsze niż niejedno ze sklepu. Natomiast moja jedyna, nierozwiązana uwaga, to właśnie tworzywo. Chcę wierzyć producentowi, że jest okey. Sami musicie zdecydować, czy Wam odpowiada. Oprócz tego szynkowar jest bardzo solidny, wygodny, przyjemny w użytkowaniu i porządnie zrobiony. Odpukać! Dla kogo zatem szynkowar? To byłoby na tyle! Idę wyciągnąć mój szynkowar z kąpieli:) Szynkowar nie jest elementem niezbędnym, raczej fikuśnym. Przyda się moim zdaniem szczególnie: miłośnikom wędlin tym, którzy mają dość świecących kiełbas rodzicom niejadków, które uwielbiają mielonki i inne takie (a wiadomo, że różnie z kiełbasami mielonymi bywa, tutaj możecie sobie zrobić sami, zmielić mięso etc) diety specjalne dla rekonwalescentów: często lekarze przepisują drób czy inne chude mięso, można urozmaicić wtedy kuchnię robiąc np. blok z indyka osobom chcącym wypróbować czegoś nowego:) W praktyce szynkowar jest tak mało uciążliwy w eksploatacji, że używam regularnie od dłuższego czasu co dwa tygodnie. Teraz zawiozę na pewno do domu na wieś i na Wielkanoc będziemy mieć swoje szynki. Co prawda nie wędzone, ale też bardzo smaczne:) Podobał Ci się ten post? Podaj dalej! #1 McLeo Użytkownik Użytkownicy 75 postów MiejscowośćPoznań Napisano 21 lut 2015 - 11:22 Braci wędzarnicza! W zeszłym roku z powodów problemów ze zdrowiem nie zrobiłem dosłownie nic, jesienia tylko kawałek słoniny uwędziłem, jak w tym roku będzie też nie wiem, ale stwierdziłem, że spróbuję zrobić pseudoparmenską szynkę i schab. W sieci (także parę postów niżej) jest mnostwo przepisów które można by streścić "cukier-24h-lodówka, sól-24h-lodówka, zioła - lodówka albo nie i minimum 4 dni do pończony lub dłużej. W zasadzie wszystkie koncza się na "wyciągamy z pończochy i jemy" ale mi to nie wystarczy, mam pytania. Tekst https://wedlinydomow...la-parmeńskich/oczywiście przeczytałem, ale stwierdziłem, że mimo zastrzeżeń np. do cukru zrobię zgodnie z przepisem. Mam jednak parę wątpliwości i prosiłbym o rozwiązanie moich wątpliwości, czy coś sp...em, czy "tak ma być". Dodam, że nigdy nie jadłem prawdziwej szynki parmeńskiej ani panchetty itp. 1. Kupiłem mniej więcej kilogramowe ( kawałki szynki i schabu. Po tygodniowym wiszeniu straciły mniej więcej 40% wagi, z wierzchu zrobiłą się skorupka, w środku dla mnie jest OK, takie lekko "gumowate" ale nie ciągnące. W przepisach czas dojrzewania (suszenia?) wymieniany jest w graniac 4-7 dni lub dłużej. Zastanawia mnie to "lub dłużej", zwłaszcza, że niektórzy piszą, że taka szynka wisiała i nich parę miesięcy. Wydaje mi się jednak, ze to nie była "taka" szynka i ta, zrobiona wg np. Gargamelowego przepisu uschnie totalnie i będzie jak kamien (do cięcia niezbędna piłą tarczowa...) albo zwyczajnie się zepsuje. Jak to jest z tym wiszeniem i dojrzewaniem? 2. Szynka wyszła wg moich domowników bardzo smaczna, mi też odpowiadają przyprawy, konsystencja wg mnie jest też ok choć nie mam porównania, ale jest - przynajmniej jak dla mnie potwornie słona. I to słona w specyficzny sposób - bierzemy do ust kawałek (kroje na takie sieniutkie, 0,5mm lub mniej) i ta sól uderza dopiero po chwili. Najpierw czuć szynkę i przyprawy a po chwili sól, dużo soli. I teraz - czy "ten typ tak ma" i zwyczajnie nie je się jej same, tylko jako składnik innych potraw (coś jak anchois), czy coś zrobiłem nie tak? Moze wysiała za długo, albo za krótko? Może trzeba było ją wymoczyć przed ziołami, ale z kolei kol. Bagno pisze że absolutnie nie. Poniżej fotka mojego wyrobu (proszę o wyrozumiałość). Szynka niestety mi się "zawinęła" jak widać i w miejscu gdzie są przyprawy się rozwala. 78,45 KB 38 Ilość pobrań Do góry #2 Maxell Maxell Uzależniony od forum Moderatorzy 34152 postów MiejscowośćBełchatów Napisano 21 lut 2015 - 11:57 Przepis Gargamela dotyczył tylko polędwicy. Aby zrobić szynkę dojrzewającą musi być spełnionych kilka warunków. Najważniejsze to: - odpowiednie mięso (nasze szynki odpadają) - przestrzegany ściśle cały (dość skomplikowany) reżim technologiczny (co jest bardzo trudno zagwarantować w naszych warunkach) - zapewnienie odpowiednich warunków w okresie dojrzewania (w lodówce i kuchni na pewno nie wyjdzie) Użytkownik Maxell edytował ten post 21 lut 2015 - 11:58 Do góry #3 beatag beatag Weteran Użytkownicy 2090 postów MiejscowośćSkarzysko-kamienna Napisano 21 lut 2015 - 12:30 Do góry #4 McLeo McLeo Użytkownik Użytkownicy 75 postów MiejscowośćPoznań Napisano 21 lut 2015 - 16:14 @beatag - zrobiłem mieszankę 1 szklanka soli kamiennej grubo mielonej (jaką daję np. do ogórków) +łyżeczka peklosoli. Tą mieszanką natarłem solidnie oba kawałki mięsa, mieso w tym nie leżało. @Maxell - uwielbiam to forum, nie udzielam się specjalnie bo jestem z tyłu za Murzynami więc o czym tu gadać, ale wiele się nauczyłem. Ale powiedz mi, co mi dała Twoja odpowiedź? Krócej było napisać "daj se spokój chłopie, nie da się w Polsce". To mniej więcej tak, jakby zapytał jak śpiewać piosenkę by była podobna do gospel, a ktoś mi powiedział, że się nie da, bo najpierw muszę być czarny i zostać protestantem. Inaczej się nie da. Ogólnie czasem mam wrażenie, że jakby się kierować niektórymi odpowiedziami z forów, to okazało by się, że absolutnie niewykonalne jest zrobienie w domowych warunkach sera, upieczenie chleba, produkcja wędlin itd. A nawet jak się uda, to miej świadomość człowieku, że zrobiłeś totalne g... które nie leżało koło prawdziwego sera, dojrzewającego w warunkach kontrolowanych komputerowo i chleba upieczonego w prawdziwym piecu chlebowym z mąki marki X. Pizza? Twoja pizza nie ma nic wspólnego z włoską pizzą, wiec nie nazywaj tego pizzą. itd. Ad rem. Doprecyzuję więc pytanie jeszcze raz. Nie pytam, jak zrobić profesjonalną szynkę dojrzewającą, z kulturami bakterii, dojrzewającą pół roku albo i więcej. Pytania dotyczy, co zresztą wyraźnie zaznaczyłem, określonego, charakterystyczne typu wyrobów, którym zajada się spora część Polaków i jest proste. Czemu jest - lub wydaje mi się, że jest - za słone i czy ewentualnie można coś w tych przepisach ulepszyć, schemat przygotowania mają zasadniczo identyczny, niezależnie, czy dotyczą schabu czy szynki. Czy teraz pytanie jest zrozumiałe? Do góry #5 jumbo jumbo Uzależniony od forum Użytkownicy 3380 postów MiejscowośćRybnik Napisano 21 lut 2015 - 17:09 ....temat ten na pewno pomoże Ci roztrząsnąć kolega redzet - jest jedyny w swym dziele... Użytkownik jumbo edytował ten post 21 lut 2015 - 17:10 Do góry #6 beatag beatag Weteran Użytkownicy 2090 postów MiejscowośćSkarzysko-kamienna Napisano 21 lut 2015 - 17:52 Mc Leo-powiem Ci tak- ile osób na tym forum tyle prawie różnych opinii na jeden temat .Ja dlatego lubię drążyć jeden temat długo ,zeby można to było jakoś kolega z tego forum zwrócił mi uwagę ,żebym w tym wszystkim "oddzielała ziarno od plew"-oczywiście staram się to robić . Z reguły nie trzymam się sztywno założonych zasad ,nie jestem aptekarzem [ dokładnie nie mierzę, warzę, nie liczę czasu co do min itp.] Swoją polędwicę ok 1kg [u nas na to mówią schab bez kości] potraktowałam ok. 3 dkg [tak-3dkg] soli z peklosolą i odrobiną cukru [chociaż mówili,że generalnie cukier niepotrzebnie] dalej jak z przepisu ze strony głównej Do 25 grudnia odleżała już ponad 20 dni i nadawała się do konsumpcji ,ale jakoś nie było amatorów [w natłoku innych potraw] więc tylko spróbowaliśmy po plasterku i w/g mnie była smaczna i odpowiednia na słoność więc przekroiłam na półi spakowałam ją do woreczków próżniowo .Leży tak sobie do dziś na samym dole w lodówce i czeka do moich imienin [08-03],gdzie nastąpi otwarcie i degustacja . Póki co nic się z nią nie dzieje. Do góry #7 Maxell Maxell Uzależniony od forum Moderatorzy 34152 postów MiejscowośćBełchatów Napisano 21 lut 2015 - 17:56 Dzięki za wykład. Po prostu chodziło mi o to, że z naszych surowców i w domowych warunkach NIGDY! nie osiągniesz efektu np. szynki parmeńskiej. To co Ci wyjdzie będzie jedynie kiepska jej namiastką (bez względu, jak bardzo się będziesz starał). Polędwica, to co innego. Do góry #8 Maciekzbrzegu Maciekzbrzegu Uzależniony od forum **VIP** 4043 postów MiejscowośćBrzeg Napisano 21 lut 2015 - 18:57 W mojej ocenie materiał na tej stronie w sposób przystępny pozwala na zrobienie wędlin dojrzewających , suszonych , ja taki robię z polędwicy , karczku , boczku i jestem zadowolony. W mojej ocenie sukces wykonania tych wędlin to tak jak wszędzie w rzemiośle przestrzeganie technologii , zdrowy rozsądek (np. mycie rąk o czym się nie piesze w technologii ) , oraz świadome odstępstwo od technologi typy przepis mówi o 35 gramach peklosoli/kg mięsa jeżeli lubię bardziej słoną daję 40 gr/kg ale wiem co robię i czego oczekuję, jeżeli mi się nie uda to szukam przyczyn . zrób według przepisu (któregoś) ze ze strony (ale trzymaj się przepisu) i postaw wątpliwości Do góry #9 Maxell Maxell Uzależniony od forum Moderatorzy 34152 postów MiejscowośćBełchatów Napisano 21 lut 2015 - 19:00 Nie pozostaje mi nic innego, tylko życzyć powodzenia. Do góry #10 McLeo McLeo Użytkownik Użytkownicy 75 postów MiejscowośćPoznań Napisano 21 lut 2015 - 20:00 Kurcze, już sam nie wiem... Może po prostu to jest OK tylko mi się wydaje. Pytałem paru znajomych którzy mieli przyjemność kosztować prawdziwej parmeńskiej i innych takich. I twierdzą, że te wędliny są po prostu słone. Więc może są za słone dla mnie? Maxell - "Polędwica, to co innego.". Czy chciałoby się w dwóch zdanie opowiedzieć lub nakierować jakiś informacji szukać, dlaczego szynka-nie a polędwica - tak? Gdzie tkwi haczyk? Do góry #11 Bagno Bagno Uzależniony od forum Technolog Wędzarniczej Braci 5133 postów MiejscowośćMazowieckie Napisano 21 lut 2015 - 20:41 Kupiłem mniej więcej kilogramowe ( kawałki szynki i schabu. zrobiłem mieszankę 1 szklanka soli kamiennej grubo mielonej (jaką daję np. do ogórków) +łyżeczka peklosoli. Tą mieszanką natarłem solidnie oba kawałki mięsa, mieso w tym nie leżało. czy wiesz dokładnie jaki procent mieszaniny peklującej (sól+peklosól) dałeś do mięsa> Było 3%, 4% czy 5%? Nie dziw sie, że wyrób jest słony, bardzo słony. Kup wagę. Po tygodniowym wiszeniu straciły mniej więcej 40% wagi, z wierzchu zrobiłą się skorupka, w środku dla mnie jest OK, takie lekko "gumowate" ale nie ciągnące. W czasie wykonywania wyrobu wilgotność była mała, powinno być 80-90% dlatego masz zewnętrzną warstwę w postaci skorupy . Pytania dotyczy, co zresztą wyraźnie zaznaczyłem, określonego, charakterystyczne typu wyrobów, którym zajada się spora część Polaków i jest proste. Czemu jest - lub wydaje mi się, że jest - za słone i czy ewentualnie można coś w tych przepisach ulepszyć Dlaczego za słone już wiesz. Ponadto, zakup higrometr (kalibrowany lub zrób sam kalibrację) i poszukaj pomieszczenia lub miejsca gdzie będzie odpowiednia wilgotność. Wszystkim czytającym proponuję zrobić doświadczenie. Zróbcie wywar mięsny do zupy odlejcie szklankę do oddzielnego naczynia i wyraźnie go przesólcie, po czym zacznijcie dodawać kwas (octowy, cytrynowy) do momentu kiedy wywar stanie się dobry dla waszych kubków smakowych. Do góry #12 McLeo McLeo Użytkownik Użytkownicy 75 postów MiejscowośćPoznań Napisano 22 lut 2015 - 11:06 @Bagno - bardzo dziękuję za odpowiedź, ale będę brnął dalej, będę wdzięczny za odpowiedź czy wiesz dokładnie jaki procent mieszaniny peklującej (sól+peklosól) dałeś do mięsa> Było 3%, 4% czy 5%? Nie dziw sie, że wyrób jest słony, bardzo słony. Kup wagę. Tego właśnie nie rozumiem w 'suchych' mieszankach. OK, stosunek np. peklosoli do zwyklej soli - dobra, to jest jasne. Ale stosunek ilości mieszanki peklujacej do wagi mięsa już nie rozumiem. Obojetnie ile tej mieszanki przygotoję, to w momencie kiedy nacieram nią mięso (a nie zasypuję jak sało na przykład) to sol będzie na mięsie mniej więcej tyle samo. A tak to w tych przepisach wygląda. W czasie wykonywania wyrobu wilgotność była mała, powinno być 80-90% dlatego masz zewnętrzną warstwę w postaci skorupy To nie jest jakaś skorupa, jak na zeschniętym mięsie czasem, co trudno pogryźć i ukroić, raczej taka twardsza skórka. Ponadto, zakup higrometr (kalibrowany lub zrób sam kalibrację) i poszukaj pomieszczenia lub miejsca gdzie będzie odpowiednia wilgotność. OK, postaram się skorzystać z rady, ale to korzystając z okazji. Szukam jakieś "prawdziwego" higrometru i barometru z okazji jeszcze innego hobby. Dodam takiego, który nie kosztuje paru stów i jest sprzętem raczej laboratoryjnym. Czy ktoś mógłby coś polecić? Wszystko co znajduję, to raczej kategoria "pamiątki" albo sprzęt raczej nie dla hobbysty. Do góry #13 chudziak chudziak Uzależniony od forum Moderatorzy 6685 postów k/Częstochowy Mój kącik kuchenny Napisano 22 lut 2015 - 11:23 . Ale stosunek ilości mieszanki peklujacej do wagi mięsa już nie rozumiem. Obojetnie ile tej mieszanki przygotoję, to w momencie kiedy nacieram nią mięso (a nie zasypuję jak sało na przykład) to sol będzie na mięsie mniej więcej tyle samo. A tak to w tych przepisach wygląda. Było 3%, 4% czy 5%? Nie dziw sie, że wyrób jest słony, bardzo słony. Kup wagę. McLeo po prostu jeśli masz kilogram polędwicy i masz użyć 3% mieszanki w stosunku do wagi mięsa to po prostu odmierzasz 30gramów i tą ilością nacierasz ten kilogram masz kontrolę zasolenia wyrobu. Do góry #14 jamon jamon Początkujący Użytkownicy 33 postów MiejscowośćUć Napisano 11 mar 2015 - 14:23 Dzięki za wykład. Po prostu chodziło mi o to, że z naszych surowców i w domowych warunkach NIGDY! nie osiągniesz efektu np. szynki parmeńskiej. To co Ci wyjdzie będzie jedynie kiepska jej namiastką (bez względu, jak bardzo się będziesz starał). Polędwica, to co innego. Też miałem takie obawy, okazało się, że jednak się udało. Według moich obserwacji nie udaje się dojrzewanie pojedyńczych mięśni. Nie znaczy, że są niejadalne ale nie osiągają tego charakterystycznego, nieco "orzechowego" posmaku. Całkiem inaczej wygląda sprawa dojrzewania szynki w całości. Goście oceniali smak jako zdecydowanie lepszy niż tańsze prosciuto. Jedna z osób degustujących stwierdziła nawet, że smak jest bardzo zbliżony do serano, które kosztowało kilkadziesiąt €. Znajoma jest stałym odbiorcą pozostałych kości - robi z nich zupę. Obecnie wiszą u mnie 3 kolejne szynki a na imieniny mam obiecany stojak do mocowania. Szynki w czasie konsumpcji były po 10-14 miesięcznym okresie dojrzewania. Do góry #15 wojs40 wojs40 Pasjonat Użytkownicy 611 postów MiejscowośćOpolskie Napisano 20 lis 2016 - 12:04 Cześć. Robiłem już któryś raz schab długo dojrzewający i pierwszy raz pojawił się problem. Otóż wierzch wędliny zrobił się wręcz czarny, po przekrojeniu wygląda super, jednak martwi mnie powierzchnia. Czy wędlina nadaje się do spożycia, czy raczej pozbyć się jej. Wędlina dojrzewała 8 dni w temp. ok 12 stopni Do góry #16 Maxell Maxell Uzależniony od forum Moderatorzy 34152 postów MiejscowośćBełchatów Napisano 20 lis 2016 - 12:20 Polędwica, a nie schab. Jest na pewno dobra. Kolor ciemny idzie w parze z osuszką powierzchni (sprawdź, że jest sucha). To skutek zetknięcia z powietrzem o zbyt niskiej wilgotności. Do góry #17 wojs40 wojs40 Pasjonat Użytkownicy 611 postów MiejscowośćOpolskie Napisano 20 lis 2016 - 12:31 Maxell, sorki, chyba napisałem w złym miejscu, robiłem schab. Niska wilgotność, więc nie muszę wyrzucać mięsa? Wygląda naprawdę niespecjalnie, więc wystarczy obkroić wędlinę. Nie chciałbym zatruć rodzinę. Pozdrawiam. Do góry #18 Maxell Maxell Uzależniony od forum Moderatorzy 34152 postów MiejscowośćBełchatów Napisano 20 lis 2016 - 12:36 Jesli na powierzchni jest bardzo sucha (wręcz twarda), a w środku dobra i pachnąca, bez pleśni i oślizłości, można śmiało jeść. Następnym razem musisz zadbać o wyższą wilgotność podczas dojrzewania. Do góry #19 EAnna EAnna Uzależniony od forum Moderatorzy 11763 postów MiejscowośćTychy Napisano 20 lis 2016 - 21:42 robiłem schab Dałeś do dojrzewania element z kością? Do góry #20 wojs40 wojs40 Pasjonat Użytkownicy 611 postów MiejscowośćOpolskie Napisano 21 lis 2016 - 15:03 robiłem schab Dałeś do dojrzewania element z kością? Schab oczywiście bez kości. Do góry